W wizażu mówimy, że kunszt wizażysty poznaje się po dobrze ,,zrobionej” skórze, a nie po kolorowych obrazach na oczach.

I to prawda. Dlaczego?

Stworzenie pięknej cery na tej, która od ideału odbiega, wymaga zarówno ogromnej wiedzy, mistrzowskich produktów, jak i niezwykłego wyczucia.

W ,,robieniu” skóry chodzi o uzyskanie efektu: to Ty masz podkład na twarzy??
Jeśli ludzie tak reagują, możemy uznać, że osiągnęłyśmy sukces. <3
Natomiast jeśli usłyszymy: Twój podkład ładnie matuje skórę, to raczej nie jest to komplement, gdyż podkładu nie powinno być ani czuć, ani widać.
Ze względu na najwyższe standardy jakości i bezpieczeństwo od 25 lat pracuję na kosmetykach podkładowych Artistry. Choć wielokrotnie próbowałam je zmieniać, poznawałam nowości, ostatecznie one wciąż wygrywają.
Ilość składników odżywczych oraz ochronnych w tych podkładach, jest zasadniczą korzyścią. Niedawno marka sięgnęła pierwszej piątki najlepiej sprzedających się kosmetyków na świecie, z segmentu PRESTIGE.

Oczywiście każdy produkt wymaga uwagi, gdyż jest dedykowany w kierunku danych potrzeb skóry, nawyków w nakładaniu i trzeba nauczyć się z nim relacji. Jednak po poznaniu rozkładu jazdy, mnóstwo moich klientek porzuciło głośne, markowe hity, twierdząc, że lepszego podkładu nie miały. 🙂

Serdecznie zapraszam do pytania o te podkłady, niedługo będę przedstawicielem marki – zamówienia więc, będą częstsze. Dzisiejsze zamówienie składam ok. godz. 22:00, skarby będą na piątek. 🙂
Na koniec tylko przypomnę, abyśmy jednak <3 nie cedowały całego sukcesu w uzyskiwaniu pięknej skóry tylko na kosmetyki podkładowe, gdyż one naprawdę nie są od tego. <3

One powinny być chwilowym pomocnikiem, dzięki któremu ukryjemy dany problem. Jednak nad tym ostatnim należy pracować – zarówno poprzez styl życia, sen, jedzenie, jak i kosmetyczkę czy medycynę estetyczną. Czym bardziej zadbana jest skóra, tym i podkład jest mniej widoczny, a czasem tylko delikatnie i bajecznie ją otulający. 🙂

Podkład to luksusowy pomost, po którym idziemy do pięknej skóry, aby potrzebować go jak najmniej. 🙂 To francuska szkoła piękna.
Dla mnie jest wolnością, szczególnie przy zdjęciach, gdyż mam bielactwo. Jednak zadbana, piękna skóra to upragniony i największy skarb, czego Wam życzę. <3 <3 <3

Pozdrawiam 🙂